MÓJ KAMIEŃ

Jarosław Mikołajewski

Klęczę na stopniu oddzielającym podłogę od wanny i myję niewielką tablicę wielkości dwu rozpostartych dłoni. Żeby ją wyszorować, muszę mocno przyciskać do dna wanny, ale dno jest z żywicy, może się porysować. Podkładam ręcznik, biorę szczoteczkę do zębów, chyba delikatną. Ale nagle się boję, że szczoteczka zetrze znaki na płycie.

Jest ich dwadzieścia, może osiemnaście. Zależy jak liczy ten, który nie umie czytać tych znaków. Tych białych żaglówek w białej mgle. Tych śladów mew z połamanymi pazurkami.

Są kruche, choć wyryte w marmurze. Boję się je zatrzeć, wyszczerbić. Odkładam szczoteczkę, biorę gąbkę. Dwustronną. Gładka strona gąbki tylko pieści kamień. Przytykam szorstką, kurz zaczyna puszczać. Do odpływu odlatuje z tabliczki chmura, czarna jak dym.

Kurz jest mocno wlepiony w powierzchnię i w znaki. Potrzebuję pomocy. Schodzę do kuchni, biorę płyn do mycia naczyń. Nikogo nie ma w domu i wolałbym, żeby teraz nikogo nie było. Spieszę się, ale zaglądam do komputera. Wysłałem do profesora Krajewskiego zdjęcie tablicy z prośbą o odczytanie i ciągle sprawdzam, czy odpowiedział. Pisałem wcześniej już do Darka Pado. Odpisał, że jest w tym epitafium słowo „matka”. Potem do Laury Mincer. Spytała przyjaciela z Jerozolimy, który z epitafium „albo dedykacji” wyłowił celownik „naszej matce”…

Jest mail od profesora. Nie potrafię wyostrzyć obrazu. Litery w mailu są nikłe jak te na tablicy. Zakładam okulary. Czytam:

Szanowny Panie Jarosławie!
Tekst na górze: nasza droga matka
Na dole: z nami zła (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jarosław Mikołajewski - ur. 1960, poeta, tłumacz z języka włoskiego, eseista, reporter. W latach 2006-2012 dyrektor Instytutu Polskiego w Rzymie. Ostatnio wydał "Wielki przypływ" reportaż o włoskiej wyspie Lampedusa, tom poetycki "Żebrak" i książkę dla dzieci "Wędrówka Nabu". Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NOWA ANTOLOGIA UMARŁYCH

OKAZJA DO NAWRÓCENIA

PYTANIA O ŻYCIE WIECZNE

ODDECH DUSZY

SĄD OSTATECZNY


komentarze



Facebook